WYWIAD DLA PISMA CASINO WIOSNA (4) 2001


Jacek K obejmie w sierpniu ster tworzonego w Sosnowcu nowego hipermarketu. Jest absolwentem wydziału fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim na akademii ekonomicznej w Krakowie. Sprawdza się nie tylko jako wysokiej klasy handlowiec,ale także jako psycholog,bowiem jak sam twierdzi,tylko tak może spełniać oczekiwania klientów.
Jesteś absolwentem wydziału fizyki oraz finansów i bankowości to duża rozbieżność. Fizyczne prawidła sprawdzają się w handlu?
Decyzję o drugim fakultecie finansach i bankowości podjąłem w momencie,gdy nasz kraj wszedł ostro na drogę przemian. Wówczas z kolegą zarejestrowaliśmy działalność gospodarczą,która z czasem coraz silniej się rozwijała. Podczas studiów na akademii ekonomicznej zdobywałem wiedze konieczną w mojej pracy.Przyznam,że sprawiło mi to ogromną przyjemność i stanowiło odskocznię od pracy. Wracając do fizyki jej prawa rządzą w każdej dziedzinie życia,zatem także w handlu.
Jak trafiłeś do Geant?
Otrzymałem propozycję otworzenia największego hipermarketu na Śląsku o powierzchni 14 tys.m.Katowice były moim wielkim wyzwaniem.
Oprócz wyzwania to chyba wielki stres i odpowiedzialność?
Stres,dozowany na odpowiednim poziomie jest czynnikiem motywującym.
Jak wygląda twój dzień pracy?
Zaczyna się przygotowaniem sklepu do otwarcia. Pierwszy etap to obchód,trwający średnio od godziny 8 do 9. Sprawdzane są stoiska organizacja pracy jednym słowem analiza tego, co się dzieje na terenie sklepu. Później zaczyna się obchód szczegółowy. Koncentruje się na stoiskach spożywczych, które są wizytówką sklepu. We wtorki spotykam się ze wszystkimi menadżerami. Są to przeważnie godzinne spotkania. Na nich podsumowujemy miniony tydzień i planujemy kolejny, stawiamy nowe cele. Zawsze znajduję czas, by wraz z kierownikami udać się do sklepów konkurencji i przyjrzeć się ich strategii działania.
Jakie cechy trzeba posiadać,by stać się jak ty człowiekiem sukcesu?
Trzeba być wytrwałym, pracowitym i całkowicie oddanym firmie,ale unikać tendencji pracoholistycznych,bowiem jest to tylko trans,który nie stanowi recepty na sukces. Ważny jest kontakt z ludźmi i dostosowywanie firmy do umiejętności pracowników. Wielu rzeczy nie wolno robić na siłę. Trzeba mieć wyczucie do handlu i klientów. Trzeba wyczuć,czym się klient interesuje i jak animować sklep,by tym wymaganiom sprostać. Należy wiedzieć, jakie akcje podejmować,by przyniosły efekt finansowy. Ta praca wymaga też zdolności negocjacyjnych wewnętrznych ze współpracownikami i przełożonymi oraz zewnętrznymi z poszczególnymi firmami. Poświęcam firmie wiele czasu,ale nigdy nie zapominam, że mam rodzinę i obowiązki z tego wynikające. Bywa to trudne,ale staram się wszystko zawsze godzić. W tej chwili czuwam nad całością pracy hipermarketu w zastępstwie dyrektora. Od pierwszych dni marca sprawuję pieczę nad całością prac przy hipermarkecie budowanym w Sosnowcu,który zostanie oddany do użytku 17 sierpnia.
W nowym Geant będziesz odpowiedzialny za całokształt jego funkcjonowania. Można to traktować jako spełnienie twoich marzeń?
Naturalnie, tym bardziej, że zawsze chciałem być odpowiedzialny za hipermarket i teraz te marzenia się spełniają. Nowy sklep będzie zatrudniał 250 osób. Jego funkcjonowanie będzie oparte na zupełnie nowej strukturze trzech działów. Myślę,że będzie w ten sposób efektywniejszy.
Jak twoim zdaniem powinno wyglądać wzorcowe stoisko handlowe?
Po prostu pięknie. Tak,aby klient,który nań popatrzy,chciał produkt włożyć do koszyka, a nawet zjeść. Musi być dostosowywanie do wzroku,węchu, być ideałem w sensie konsumpcyjnym i estetycznym. A osoba, która go promuje,musi być uśmiechnięta i tryskająca optymizmem. Produkty zaś muszą mieć dobre ceny.
Stawiasz na ludzi młodych?
Stawiam na tych, którzy będą w pełni oddani firmie i chętni do pracy. Chcę by ci ludzie przez 8 godzin,które spędzają w pracy,czuli się w niej dobrze i serio ją traktowali. Nie wymagam od nich cudów, lecz samodzielności.
Jaką masz wizję swego hipermarketu?
Jedno z moich marzeń to mocne wejście na rynek sosnowieckiego Geant. Chcę by nowa placówka szybko zdobyła rzesze klientów a ludzie, którzy będą w niej pracować, dobrze się czuli. Mam marzenie, by kierownicy stoisk obsługiwali klientów, zaś pracownicy zajmowali się całą tego otoczką. Widziałem ten wzorzec w IZRAELU. Działa perfekcyjnie. Kierownik jest osobą centralną w obsłudze klientów, pozostała część personelu zapleczem. Chcę, by w mentalności klienta utkwiło,iż na danym stoisku jest człowiek, który potrafi umiejętnie sprzedać produkt.
Czy zawsze marzyłeś o pracy w handlu?
Z pewnością nie było to zamierzone. Pracuje w tej branży od 7 lat. Wówczas była to potrzeba chwili. Z czasem odkryłem w sobie pewne umiejętności,które pozwoliły mi odnieść sukces.
Masz czas na życie prywatne?
Staram się mieć. Jeździmy wówczas z całą rodziną w góry, wybieramy się na rowerowe przejażdżki. Mam też swojego konika. Jest nim fotografowanie i filmowanie.
Prywatne marzenie to?
Możliwość wyjazdu z całą rodziną na egzotyczną wyspę! 2003-06-08